2018-02-03

W miejscu po pomniku Koniewa w 2017 roku nadal się nic nie zmieniło

 Tak wyglądało to miejsce w 2016; jak będzie widać na poniższych zdjęciach, w 2017 roku nic się nie zmieniło:















6 komentarzy:

  1. No to pisiory muszą się pośpieszyć ze stawianiem nowych pomników, bo jeszcze trochę i Koniew wróci do łask :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i został im tu jeden wolny cokół kub coś na jego kształt :D Kiedy straszył tu Koniew (i nie chodzi o osobę, tylko sposób przedstawienia na pomniku); strach pomyśleć, kto by miał straszyć "na rozkaz" obecnych "władz"

      Usuń
    2. "wladz"? mozna sie nie zgadzac z demokracja, ale to nadal demokracja

      Usuń
    3. Panie Janie, wzmianka o "władzach" jest tu trzecio- lub nawet "czwartorzędna"; blog nie jest poświęcony ani polityce ani nawet demokracji i sposobie jej postrzegania prze konkretne osoby. Niemniej sprawa pomników jest jak najbardziej aktualna, także ze względów społecznych, bo dotyczy nas wszystkich, niezależnie od jakichkolwiek przekonań. Tereny wspólne i ich los oraz to, co je "zdobi", powinno zależeć od wszystkich ludzi, a nie tylko ich garstki

      Usuń
  2. Na samym początku postu dałaś przez pomyłkę nie link do roku 2016, ale do tej notki. Otwiera się to samo i nie zauważyłabym, gdyby nie to, że zdjęcia wydały mi się takie same :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność; już poprawione. Przed ten link odsyłał do całej etykiety "ul. Armii Krajowej".

      Usuń